TVP.pl Informacje Sport Kultura Rozrywka VOD Serwisy tvp.pl Program telewizyjny

Chowański to mieszanka wybuchowa! / rozmowa z Jackiem Rozenkiem

Data publikacji: 2012-11-23 
Doradza menadżerom dużych firm, wydaje audiobooki i niedawno dołączył do obsady „Barw Szczęścia”. Artur Chowański, którego gra, zainwestował w czasopismo Roberta, ale tylko po to, by zdobyć względy Marty! Gdy jego zaloty nie będą przynosiły efektów, skorzysta z podstępu...
Chowański to mieszanka wybuchowa!
-

Na pierwszy rzut oka widać, że pana bohater zrobi wszystko, by oczarować Martę. Czy fani „Barw Szczęścia” mają szykować się na wielkie zmiany w jej życiu?

Artur Chowański, jak większość serialowych bohaterów, pojawił się niespodziewanie. Los zetknął go z Robertem (Marcin Czarnik - przyp. aut.) i jego żoną Martą (Katarzyna Zielińska - przyp. aut.), która od razu wpadła mu w oko. To było zainteresowanie od pierwszego wejrzenia i nie można się temu dziwić, bo tę postać gra urocza Katarzyna Zielińska. Bardzo mi miło, że otrzymałem propozycję zagrania w „Barwach Szczęścia”; spotkanie z jego twórcami to przyjemność. Na planie wszyscy są życzliwi i przyjaźnie nastawieni. Przy okazji scenarzyści piszą kolejne odcinki tak, że w wątku mojego bohatera będzie się sporo działo.

Proszę opowiadać!

Artur dosyć szybko podejmie decyzję, żeby sprawdzić, na ile podoba się Marcie. Nie będzie przejmował się jej mężem, ale w życiu często tak bywa. Chowański to taki typ. Ma zasoby finansowe, prężnie działającą firmę i cały arsenał argumentów oraz sztuczek, których użyje, żeby dopiąć swego.

Czy zdobędzie względy Marty?

Będzie realizował swój plan punkt po punkcie. Najpierw postanowi oczarować i omotać Roberta, z czym poradzi sobie bardzo dobrze, a potem przejdzie do ataku. Finansowanie pisma, zaproszenia na pole golfowe, komplementy, zachęty - żaden jego ruch nie będzie przypadkowy. Wyśle Roberta w delegację do Nowego Jorku, a Martę zaprosi na konferencję, gdzie postanowi zapoznać się z nią bliżej... Artur ma pieniądze i - o czym niedługo przekonają się widzowie - romantyczną duszę. To wybuchowa mieszanka. Marta na początku sobie z nim poradzi, ale zobaczymy, co wydarzy się za jakiś czas. Gdy otrzymałem propozycję od producentów serialu, umawialiśmy się, że pojawię się na chwilkę, ale scenarzyści rozwinęli mój wątek i piszą dalej. Może kryzys małżeński wepchnie Martę w ramiona Artura?

Praca na planie „Barw Szczęścia” to niewielki fragment pana życia zawodowego. Czym jeszcze pan się zajmuje?

Przymierzam się do następnego serialu, ale o tym możemy porozmawiać dopiero, gdy wszystko będzie dopięte na ostatni guzik. Prowadzę firmę i to tyle. Na nic więcej nie starcza mi czasu. Chciałbym zajmować się wieloma innymi rzeczami, lecz fizycznie wszystkiego zrobić się nie da, trzeba wyznaczyć priorytety. Kiedyś bardzo dużo grałem w teatrze, przez dziewięć lat miałem codziennie próby i prawie codzienne spektakl, a czasami dwa. Cudne życie, ale teraz nie mógłbym sobie na nie pozwolić. Mam inne obowiązki i chcę jak najwięcej czasu spędzać z rodziną.

Czym zajmuje się pana firma?

Uczę, jak skutecznie występować publicznie i jak profesjonalnie prezentować rozwiązania oraz produkty. Informatyka, beton, samochody, koncepty w agencjach reklamowych - zajmuję się wieloma obszarami biznesu. Występuję także jako publiczny mówca. Jestem zapraszany na konferencje, gdzie mówię przez półtorej godziny albo dłużej o zarządzaniu, rozwoju osobistym dla dwustu, trzystu, czasami tysiąca osób. Super zabawa na pograniczu biznesu i aktorstwa. Doradzam także menadżerom, co zrobić, żeby zwiększyć efektywność pracowników, a jednocześnie - co jest istotą mojej działalności - sprawić, by byli szanowani i doceniani. Takich osób jak ja jest na rynku relatywnie niewiele, dlatego mam sporo pracy.

Popularność pomaga, czy przeszkadza panu w tej pracy?

Ludzie lubią spotkać się z kimś, kogo znają. Łatwiej do nich dotrzeć, gdy rozmawiam z nimi pierwszy raz. Potem, podczas realizowania określonych projektów, liczy się tylko moja wiedza merytoryczna. Rozpoznawalność pomaga mi także w wystąpieniach publicznych.
Staram się rozwijać zawodowo - właśnie otworzyłem wydawnictwo audio. Na razie tworzę poradniki biznesowe z zakresu psychologii i budowania relacji. Będą się opierać o wiedzę i doświadczenie specjalistów światowej sławy z uwzględnieniem polskich realiów. Takich podręczników nie ma na rynku. Mam już przygotowane dwa audiobooki, za chwilę zaczynamy pracować nad trzecim, a do końca roku powstanie kolejnych siedem.


Gdzie będzie można kupić pana audiobooki?

Za pośrednictwem strony www.audioteka.pl. To tańsze rozwiązanie, bez wielu pośredników. Wszystkie audiobooki z mojego wydawnictwa będą także dostępne na płytach, bo niektórzy lubią mieć taki produkt, ale nie znajdą się w szerszym obiegu. Zamierzam sprzedawać je jedynie podczas konferencji. Taki model biznesowy wybrałem. Często doradzam moim partnerom, żeby nie kopiowali rozwiązań, które wprowadzili na rynek najwięksi gracze, bo konkurowanie z nimi jest skazane na porażkę. Trzeba tworzyć własne kanały dystrybucji, wprowadzać nowe rozwiązania. Zamierzam wydawać również audiobooki edukacyjne dla dzieci promujące wartości związane z bezpieczeństwem, budowaniem relacji, pracowitością, szacunkiem do starszych, tolerancją dla inności. Liczę na wsparcie psychologów dziecięcych i mojego mentora Jacka Santorskiego, ponieważ chcę to zrobić na bardzo wysokim poziomie.

Czy jest pan pracoholikiem?

Zależy, co ma pan na myśli. Pracuję bardzo dużo, a gdy mam wolny czas, co zdarza się rzadko, realizuję bezpłatnie projekty dla szpitali, hospicjów czy policji. Daje administracji państwowej to co najlepsze w biznesie. Takie działania sprawiają mi ogromną radość i satysfakcję. Nie męczę się tym, co robię, lubię moją pracę. W życiu ważne są marzenia i ich jakość. Nie należy się ograniczać, marzenia nie muszą być realne i związane tylko z naszym ego. Im bardziej rozległe, tym lepiej. Kiedyś mnie nie będzie, ale coś po mnie zostanie. Głęboko wierzę, że moje drobne dobre uczynki pomagają innym ludziom.



Rozmawiał: Kuba Zajkowski

Komentarze
Nikt jeszcze nie dodał komentarza. Możesz być pierwszy.
Dodaj komentarz:
Aby dodać komentarz musisz się zalogować. Jeśli nie posiadasz jeszcze konta, zarejestruj się.
Zobacz również
Bitwa

Kraków vs Warszawa

Kraków
Warszawa
Liczba głosów: 43627
Zobacz wszystkie bitwy »
Ankieta

Czy Chowańskiemu uda się zdobyć miłość Marty?

  • w końcu zrozumie, że to niemożliwe i usunie się w cień
  • zdesperowany powie jej o zdradzie Roberta, ale ona mu nie uwierzy
  • Artur zakocha się w Urszuli, a Marta będzie ich najlepszą przyjaciółką
  • Walawska w końcu zwróci na niego uwagę i bez pamięci się w nim zakocha
  • NA DOBRE I NA ZŁE Zemdlał z wrażenia
  • M JAK MIŁOŚĆ Kulisy: Grabina w płomieniach
  • M JAK MIŁOŚĆ Zapraszamy na powtórki!
  • M JAK MIŁOŚĆ M jak Muzyka - K jak Kacper!
  • NA DOBRE I NA ZŁE Na ściankę nie ma czasu!
  • NA DOBRE I NA ZŁE Zapraszamy na powtórki!
więcej >> x
 
NA DOBRE I NA ZŁE Zemdlał z wrażenia